Sytuacja, gdy na koncie bankowym pusto, a do pierwszego jeszcze parę dni pozostało, nie należy do najprzyjemniejszych. Czasem pojawiają się nagłe nieprzewidziane wydatki opróżniające nasze konto, czasem pracodawca spóźni się o kilka dni z przelaniem wypłaty. Karta kredytowa uniezależnia nas od takich sytuacji, ponieważ płacić nią możemy niezależnie od tego, czy w danej chwili mamy pieniądze, czy też nie.
Za nasze zakupy płaci bank. Raz na miesiąc wysyła do nas zestawienie transakcji i od tego czasu mamy (zależnie od banku) 2 do 4 tygodni na uregulowanie należności w części lub całości. Jeśli spłacimy całe saldo zadłużenia - nie są naliczane odsetki. W ten sposób zamiast wstrzymywać wydatki do pierwszego możesz już dzisiaj wydawać przyszłomiesięczną wypłatę!
Uważaj jednak. Nad plastikowym pieniądzem trudniej zapanować niż nad gotówką, a możliwość wydawania pieniędzy, które się dopiero będzie mieć jest dużą pokusą dla wielu osób. Dlatego zawsze zastanawiaj się, czy rzecz, którą kupujesz płacąc kartą jest Ci rzeczywiście potrzebna, i czy Cię na nią stać.
Zawsze bądź na bieżąco z saldem zadłużenia swojej karty. Wybierz ofertę banku, który umożliwia Ci bieżącą kontrolę nad Twoimi wydatkami.
Staraj się spłacać całość zadłużenia, aby uniknąć płacenia odsetek. Pamiętaj o tym, że odsetki od niespłaconej części zadłużenia będą naliczane od daty transakcji, a nie od terminu płatności.
Jeśli zastanawiasz się nad wyborem karty kredytowej, mogę Ci polecić naprawdę dobrą stronę na której napewno znajdziesz wiele informacji o bankach i ich ofertach kart:
Karta kredytowa, kredyt konsolidacyjny, kredyt refinansowany.